Chojnice. Zamknij pan okna! Pierwszy taki protest w Polsce, a może i na świecie

Maria Sowisło
Czesław G. nie wyszedł do mieszkanców skandujących pod oknami (na zdjęciu kilku z nich)
Czesław G. nie wyszedł do mieszkanców skandujących pod oknami (na zdjęciu kilku z nich) Maria Sowisło
Czesław G. z Chojnic od listopada ubiegłego roku otwarte ma wszystkie okna w swoim mieszkaniu. I to niezależnie od tego, jakie na dworze panują warunki. Mieszka wraz z żoną i 24-letnią córką. Na Czesława G. nie ma mocnych. Nie chce zamknąć okien ani prośbą, ani groźbą. Była więc pikieta.

Sąsiedzi zorganizowali więc w piątek pikietę pod oknami Czesława G. skandując: Zamknij okna! Ten sposób również okazał się nieskuteczny, choć mieszkańcy bloku postarali się o obecność dziennikarzy prasowych, internetowych i telewizyjnych.

- To byli normalni ludzie. Dzień dobry odpowiadali i czasem nawet pocztę odebrali - mówi Ryszard Wenderski, sąsiad z przeciwka. - To się zaczęło, kiedy córka nie otrzymała renty.
- My się po prostu boimy, bo nie wiemy, do czego są zdolni - dodaje Ewa Jaworska, sąsiadka z dołu. - Nie możemy mieszkania przez to jego wietrzenie dogrzać. - To jest złośliwe nękanie nas - dodaje Wiesław Jaworski.
- Na środku pokoju mam 21 stopni, a przy podłodze tylko 17! - denerwuje się Zygmunt Stargecki, sąsiad z góry. - Przecież w naszych mieszkaniach kaloryfery grzeją pełną parą. Kto nam zapłaci za to ogrzewanie?! Dlaczego mamy wszyscy cierpieć z jego powodu?!

Otwarte okna jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia zaniepokoiły administrację Spółdzielni Mieszkaniowej w Chojnicach. Istniało podejrzenie, że skoro mieszkanie jest non stop wietrzone, to może ulatniać się gaz. Nie zostali jednak wpuszczeni, więc poprosili o eskortę policji. Drzwi zostały wyważone, instalacja sprawdzona i... okna otwarte są nadal.
- W naszej opinii lokator nie popełnia ani wykroczenia, ani przestępstwa - mówi Renata Konopelska z chojnickiej policji.

Zarząd spółdzielni chce złożyć do sądu wniosek o eksmisję. Nawet jeśli zapadnie wyrok usunięcia lokatorów, to i tak nie ma gdzie ich zakwaterować.
Miasto nie posiada wolnych mieszkań socjalnych. A co na to sam Czesław G., który podczas pikiety pod oknami wdawał się w dyskusję? - To wszystko jest zorganizowane przez agenta - krzyczał z okna. - Nie mam za co żyć.
- Rentę powinnam dostać! - dodała jego córka.

Na pytanie Wiesława Jaworskiego, co sąsiedzi mają zrobić, by zamknął okna odparł: - Zamknij pan gębę!
Czesław G. nie otworzył drzwi dziennikarzom, którzy chcieli z nim porozmawiać.

Podatek od psa

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie