Czersk. Członek Prawa i Sprawiedliwości złamał prawo?

Maria Sowisło
Marek Jankowski, burmistrz Czerska, kilka dni przed doniesieniem do prokuratury o sfałszowanie podpisu, sugerował, że zrobił to Robert M. z PiS. Fot. Maria Sowisło
Marek Jankowski, burmistrz Czerska, kilka dni przed doniesieniem do prokuratury o sfałszowanie podpisu, sugerował, że zrobił to Robert M. z PiS. Fot. Maria Sowisło
Prokuratura Rejonowa w Chojnicach nakazała policji wszczęcie dochodzenia w sprawie sfałszowania podpisu. Doniesienie złożył Przemysław Biesek, sekretarz Gminy Czersk oraz pełnomocnik burmistrza do spraw wyborów.

Prokuratura Rejonowa w Chojnicach nakazała policji wszczęcie dochodzenia w sprawie sfałszowania podpisu. Doniesienie złożył Przemysław Biesek, sekretarz Gminy Czersk oraz pełnomocnik burmistrza do spraw wyborów.

Sytuacja z fałszowaniem podpisu miała mieć miejsce tuż przed wyborami prezydenckimi. Sprawa jest więc świeża. Podpis za Sebastiana Ż., jednego z członków PiS oraz obwodowej komisji wyborczej, miał złożyć Robert M. Tak przynajmniej wynika z doniesienia. W dokumentach ewidentnie widać różnicę w charakterze pisma. Sporny podpis został złożony na liście obecności podczas szkolenia członków komisji wyborczych.
- Potwierdzam, że złożyłem doniesienie do prokuratury. Jego treści nie będę jednak komentował do chwili wyjaśnienia sprawy właśnie przez prokuratora - mówi Przemysław Biesek, sekretarz Gminy Czersk.

Sytuacja wydaje się o tyle kuriozalna, że Robert M. w imieniu Prawa i Sprawiedliwości zaapelował do mieszkańców Czerska, aby Ci nie głosowali już więcej na Marka Jankowskiego, burmistrza Czerska, podczas zbliżających się wyborów parlamentarnych. Sugerował także, aby burmistrz, jeśli ma odrobinę honoru, odszedł ze stanowiska. Powodem tego miało być także... sfałszowanie podpisu. Tym razem jednak zrobił to Marek Jankowski ("Dziennik" z 26 października br.). Tyle tylko, że pięć lat temu. Przypomnijmy, że burmistrz podpisał za swojego syna wniosek do Administracji Zasobów Komunalnych o sporządzenie korekty za dzierżawę garażu. Prokuratura umorzyła postępowanie ze względu na znikomą szkodliwość społeczną czynu oraz dlatego, że włodarz działał na wyraźne polecenie syna.
Sytuację z fałszowaniem podpisu na liście obecności podczas szkolenia członków komisji wyborczych zapowiadał burmistrz już kilka dni przed doniesieniem. A mianowicie podczas debaty na temat bezpieczeństwa.
- Panie M., zrobił pan w czasie wyborów to samo co ja. Tyle tylko, że za obcą osobę, a nie członka rodziny - zaatakował burmistrz.
Składanie podpisu za obcą osobę nie może sobie jednak przypomnieć Robert M.
- Nie przypominam sobie sytuacji, żebym podpisywał się za kogoś - mówi. - Unikam takich sytuacji, bo wszyscy wiemy czym to grozi.
Warto przypomnieć, że za fałszowanie dokumentów grozi nawet do 5 lat więzienia.

Uwaga na chińskie telefony

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie