Czersk. Opluty radny prosi o filmowanie sesji w trosce o przejrzystość rady

MARIA SOWISŁO
- Nie jestem alfą i omegą, abym znał techniczne możliwości filmowania obrad. To jest propozycja - uzasadniał wniosek Kazimierz Rompkowski, przewodniczący klubu radnych "Porozumienie i Samorząd".
- Nie jestem alfą i omegą, abym znał techniczne możliwości filmowania obrad. To jest propozycja - uzasadniał wniosek Kazimierz Rompkowski, przewodniczący klubu radnych "Porozumienie i Samorząd".
Dlaczego radny opluty przez mieszkańca Czerska nie powiadomił policji, lecz zawnioskował o filmowanie obrad? To jeden z tematów dogłębnie omawianych podczas niedawnej sesji czerskiej Rady Miejskiej.

Dlaczego radny opluty przez mieszkańca Czerska nie powiadomił policji, lecz zawnioskował o filmowanie obrad? To jeden z tematów dogłębnie omawianych podczas niedawnej sesji czerskiej Rady Miejskiej.

Radni zamiast zastanowić się nad sensem i możliwościami filmowania obrad podważali fakt oplucia kolegi z opozycji przez mieszkańca Czerska oraz zarzucili mu brak wizji zrealizowania tego zadania. O sprawie znieważenia radnego pisaliśmy w "Dzienniku Bałtyckim" z 17 stycznia br. Mieszkaniec, zgodnie z relacją radnego Kazimierza Rompkowskiego, był zbulwersowany podwyżką wynagrodzenia burmistrza i diet wiceprzewodniczących komisji stałych oraz przeznaczeniem 120 tys. zł na nowe auto służbowe urzędu.
- Mówi pan, że jest człowiekiem honoru, który wybacza - twierdził Zbigniew Gruźliński z klubu radnych Blok Forum. - A gdyby pana spoliczkował? Pewnie złożyłby pan wniosek o uchwałę w sprawie przydzielenia każdemu radnemu ochroniarza. Największy problem mielibyśmy z radnym Jakubowskim, bo musiałby być wyższy od niego (radny ten ma 198 cm wzrostu - przyp. red.). Zamiast wydawać pieniądze na kolejny gadżet może wydamy je na monitoring w mieście.
- Niech pan sobie sklep zorganizuje, to się pan dowie, dlaczego nie zareagowałem ostrzej - skwitował Kazimierz Rompkowski.
Jak się wydaje, największym przeciwnikiem filmowania obrad był Jan Gliszczyński, zastępca burmistrza. Przedstawił on bowiem radnym wizję zakupu za kilkanaście tysięcy złotych kamery, a nawet dwóch. Zgodnie z przypuszczeniami Gliszczyńskiego, pojawiłyby się problemy z przepustowością serwera, komputera, montażu itp. Wizja, wydawać by się mogło, jak najbardziej niekorzystna dla budżetu gminy i możliwości technicznych.
- Może z czasem należałoby się zastanowić nad nagłośnieniem sali z możliwością rejestracji dźwięku i oddanych głosów - łagodził swój wywód Gliszczyński.
Wnioskowi o filmowanie obrad przyświecał cel, aby każdy mieszkaniec mógł w Internecie zobaczyć, kto i jak głosuje. Jak wyraził się ponadto Rompkowski, leży mu na sercu dobry wizerunek Rady Miejskiej oraz troska o przejrzystość radnych. Warto przypomnieć, że opozycja w czerskiej radzie ma 9 członków. Tak zwani rządzący natomiast, dysponują 12 głosami. Opozycja wielokrotnie skarżyła się na blokowanie jej, co nie raz miało miejsce podczas sesji. Twierdzi nawet, że jakakolwiek inicjatywa z jej strony już na starcie jest spalona.

Wjazd samochodem do centrum niemożliwy?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie