Czersk. Orkiestra straży ogniowej

Tekst i zdjęcie Maria Sowisło
Orkiestra dęta przy jednostce OSP w Czersku uczestniczy w najważniejszych chwilach życia mieszkańców Czerska. Na zdjęciu przemarsz ulicami miasta podczas uroczystego odsłonięcia pomnika Jana Pawła II.
Orkiestra dęta przy jednostce OSP w Czersku uczestniczy w najważniejszych chwilach życia mieszkańców Czerska. Na zdjęciu przemarsz ulicami miasta podczas uroczystego odsłonięcia pomnika Jana Pawła II.
Czerska jednostka Ochotniczej Straży Pożarnej jako jedyna w powiecie ma własną orkiestrę dętą. I co ciekawe, wszyscy jej członkowie są samoukami. Gdziekolwiek w gminie Czersk odbywają się uroczystości, niekoniecznie ...

Czerska jednostka Ochotniczej Straży Pożarnej jako jedyna w powiecie ma własną orkiestrę dętą. I co ciekawe, wszyscy jej członkowie są samoukami.

Gdziekolwiek w gminie Czersk odbywają się uroczystości, niekoniecznie związane ze strażą pożarną - orkiestra gra. Było tak i na obchodach 130-lecia OSP w Odrach, i na 100-leciu OSP w Łęgu. A losy tej orkiestry były niemalże tak samo burzliwe, jak naszego kraju. Najpierw była to orkiestra przykościelna. Potem przyjęła nazwę "Powstańcy Wojacy", by później schronić się pod "skrzydłami" OSP. W końcu muzycy przejęci zostali przez Polskie Koleje Państwowe, by od kilkunastu lat znowu wrócić pod opiekę straży.
- Zanim ostatecznie przejęli nas strażacy byliśmy przez dwa lata, można powiedzieć, bezdomni - mówi Leszek Biesek, kapelmistrz.
Ewenementem w skali naszego powiatu jest nie tylko fakt, iż jest to jedyna orkiestra dęta działająca przy OSP, ale także jej wiek i często
zabytkowe instrumenty.
- Orkiestra została założona już w 1920 roku - mówi kapelmistrz. - I mamy wielką trąbę, helikon z 1820 roku.
Najmłodszym muzykiem jest Darek Januszewski. Najstarszym natomiast jego wujek, Janek Januszewski. Łącznie z tej rodziny w orkiestrze jest aż pięciu Januszewskich. Obecnie orkiestra skupia 20 osób. Nie wszyscy ci, którzy chcą grać, mają ku temu możliwości. Chodzi tutaj właściwie o pracodawców.
- Czasem się zdarza, że mamy gdzieś grać, a niektórych muzyków nie chcą zwolnić nawet dziesięć minut wcześniej z pracy - żali się kapelmistrz. - Czasem pracodawca powie, że na miejsce swojego pracownika ma kilku chętnych. Takie czasy nastały. Nie szanuje się ludzi.
A kto w Czersku najbardziej
lubi orkiestrę?
- Ksiądz proboszcz - odpowiadają zgodnym chórem kapelmistrz, Andrzej Kuchenbecker, naczelnik OSP i Stanisław Leszczyński, prezes.
Panowie wspominają przy tej okazji obchody Dnia Św. Floriana, patrona druhów, które w Czersku zawsze odbywają się 4 maja.
- Niektóre jednostki odchodzą od tego, ale my zawsze 4 maja mamy święto strażaków - mówi Leszczyński. - Nie patrzymy wcale na to, czy jest to środek tygodnia, czy jakiś inny dzień.
- Gdyby pani słyszała naszą orkiestrę w kościele podczas mszy świętej - dodaje Kuchenbecker zachęcając do przyjścia na strażackie nabożeństwo.
Jak już wspomniałam, muzycy są samoukami. Bardzo rzadko zdarza się, aby ktoś miał skończone choćby ognisko muzyczne. Droga kapelmistrza do muzykowania była niespodziewana. Tak jak prawie wszystkich muzyków.
- Mój dziadek przed wojną grał - wspomina pan Leszek. - Ja nie, dopóki mój sąsiad nie przeprowadził się z Gdyni do Czerska. To on mnie zachęcił i tak to się zaczęło. Najpierw grałem na klarnecie. Teraz na saksofonie. Moje dzieci za kilka lat też będą grały - obiecuje.
Muzycy orkiestry z powodzeniem mogliby zagrać na pogrzebie, weselu i...
- ...na uroczysty rozwód też zagralibyśmy - żartuje pan Leszek. - Nawet na przeprowadzce
graliśmy marsza.
Z marszem są jednak pewne kłopoty. Nie każdy bowiem potrafi zagrać te skoczne i bardzo charakterystyczne rytmy. Jak mówi powiedzenie - trening czyni mistrza. Członkowie orkiestry spotykają się więc w remizie OSP Czersk i ćwiczą. Szczególnie pilnie, kiedy zbliża się jakaś uroczystość. Choćby teraz nadchodzące Święto Niepodległości.
- Teraz pewnie będą spotykać się w każdą niedzielę po południu - mówi Kuchenbecker.
Strażacy dbają o swoją "perełkę". W roku udaje się wyremontować jeden, bądź dwa instrumenty, które nieodnawiane mogą po prostu przestać grać. Problemem jest jednak brak młodych muzyków.
- Żeby nas więcej było - mówi kapelmistrz.
- I niech pani napisze, że młodzi chętni do zasilenia orkiestry będą zawsze mile widziani - mówi Kuchenbecker. - Kontakt w straży.
- A instrumenty własne będą mile widziane? - pytam.
- Niekoniecznie. Mamy ich tyle, że jeszcze kilku byśmy obdzielili - mówi śmiejąc się Biesek. - Żeby tylko chcieli grać.

Dla chętnych
Każdy, kto chciałby grać w orkiestrze dętej jednostki OSP w Czersku, proszony jest o kontakt ze strażakami pod nr tel. 398 42 08. Można też po prostu przyjść do remizy OSP mieszczącej się przy ul. Starogardzkiej 44 w Czersku. Wiek przyszłego muzyka nie jest istotny. Ważny jest tylko zapał i miłość do muzyki. W zamian strażacy oferują świetną zabawę oraz doskonalenie swoich umiejętności.

Mniej wina w Europie

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie