Czersk. Podwyżki ciepła będą od 1 maja

(ms)
Na spotkanie przyszła tylko garstka mieszkańców. Na pierwszym planie Antoni Wojewódka.
Na spotkanie przyszła tylko garstka mieszkańców. Na pierwszym planie Antoni Wojewódka.
Przez dwie godziny trwała dyskusja w czerskim urzędzie w sprawie podwyżki ceny ciepła zaplanowanej na 1 maja. I jak się okazało nie przyniosła ona oczekiwanych przez mieszkańców efektów. Od 1 maja zapłacą o 18 proc.

Przez dwie godziny trwała dyskusja w czerskim urzędzie w sprawie podwyżki ceny ciepła zaplanowanej na 1 maja. I jak się okazało nie przyniosła ona oczekiwanych przez mieszkańców efektów. Od 1 maja zapłacą o 18 proc. więcej.

W dyskusji wzięli udział przedstawiciele Zakładu Usług Komunalnych, Spółdzielni Mieszkaniowej, Wspólnot Mieszkaniowych i dwaj przedstawiciele czerskiej opozycji, którzy temat niejako wywołali. Zbigniew Bieliński z LPR i Henryk Mollin z PiS w ubiegłym tygodniu dostarczyli Markowi Jankowskiemu list z prośbą o interwencję. Podpisało go 257 osób, których podwyżka będzie dotyczyć. Na specjalnie zorganizowanym w tej sprawie spotkaniu pojawiła się jednak garstka mieszkańców, czyli sześć osób.

- Od 31 lat widzę jak śnieg topnieje w miejscach ciepłociągu - mówił Antoni Wojewódka. - Pięknie to wygląda, tylko kto ma za to płacić?
- Można obniżyć amortyzację i w ten sposób zejść z kosztów - mówił Zbigniew Bieliński.
- Jest pan nieugięty - zwrócił się do Zbigniewa Nadolskiego, prezesa ZUK Adam Połom. - 3,4 złotego za ogrzanie jednego metra kwadratowego?
W sprawie chodzi o to, że w Czersku są dwie kotłownie, przy ul. Przytorowej i Gen. Maczka. Obie mają podobne gabaryty i moc energetyczną. Ta pierwsza jest zarządzana przez Administrację Zasobów Komunalnych, a druga przez ZUK. W pierwszej zapowiadana jest podwyżka o 1 zł za GJ, w drugiej o... 8 zł. Spółka ZUK broni się przed zarzutami twierdząc, że od 2004 roku cena gazu wzrosła nawet o 39 procent.
- Nie można porównywać naszej kotłowni do tej, która jest zarządzana przez AZK - tłumaczył Nadolski. - Moim zdaniem AZK nalicza ceny ciepła niezgodnie z rozporządzeniem ministra. Pan kierownik może się w pewnym momencie zdziwić, gdyż nie uwzględnił ani podwyżki ceny gazu ze stycznia tego roku, ani z kwietnia.
Dyskusja podczas spotkania wyglądała tak, że prezes ZUK tłumaczył i wyjaśniał, skąd wzięła się tak drastyczna podwyżka. Mieszkańcy natomiast starali się przekonać go, że jest ona zbyt wysoka.
- Stanie się tragedia - stwierdził Czesław Wolny. - Może się stać tak, że spółdzielnia przestanie wam płacić za ciepło. Przyczyna będzie prosta - jeszcze więcej osób nie będzie płaciło czynszów. Już w tej chwili mamy 320 mieszkań zadłużonych na sto tysięcy złotych miesięcznie. To są duże pieniądze.
Zbigniew Nadolski podwyżkę ceny ciepła tłumaczył wzrostem cen gazu i tym, że musi o tyle podnieść cenę, gdyż wymaga tego od niego rada nadzorcza.
- Nie stać mnie na to, żeby dyskutować - stwierdził Nadolski. - Nie mogę pozwolić na kolejne straty, które według prognoz w tym roku kosztowałyby firmę około 60 tysięcy złotych. Z mocy prawa podwyżka obowiązywać będzie od pierwszego maja. Stanowisko rady nadzorczej jest jednoznaczne. Bilans spółki ma być w tym roku na plusie. Jeśli nie, to ja zostanę z tego rozliczony.
Prezes dodał także, iż wysyłał 9 marca propozycje podwyżki i aneksy do umów z właścicielami lokali. Wówczas nikt nie dyskutował. Marek Jankowski, burmistrz Czerska obiecał jednak porozmawiać z członkami Rady Nadzorczej ZUK.

Po co nam Polski Ład?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie