Czersk, Starogard Gdański. W dwumeczu lepsi Łotysze

Wojciech Piepiorka
Hala im. Romana Bruskiego w Czersku nie okazała się szczęśliwa dla polskiej reprezentacji w futsalu. W Dzień Niepodległości Polacy ulegli Łotyszom 0:3, ale już w sobotę w Starogardzie Gdańskim wzięli rewanż i wygrali ...

Hala im. Romana Bruskiego w Czersku nie okazała się szczęśliwa dla polskiej reprezentacji w futsalu. W Dzień Niepodległości Polacy ulegli Łotyszom 0:3, ale już w sobotę w Starogardzie Gdańskim wzięli rewanż i wygrali 3:2. Mecze rozgrywano w ramach obchodów 60-lecia Pomorskiego Związku Piłki Nożnej.
Czerskie święto piłkarskie rozpoczęło się od odśpiewania hymnów, a później rozpoczął się długo oczekiwany mecz. Kibice w powiecie czekali na to spotkanie od marca, kiedy po wiadomo było, że na początku kwietnia na Pomorze przyjadą obie reprezentacje. Z powodu żałoby narodowej po śmierci Jana Pawła II dwumecz przełożono, aż na listopad.
Pierwszy mecz Polacy przegrali zasłużenie. Od początku bardziej poukładaną grę prezentowali Łotysze, co zaowocowało bramką Kovalsa już w 5. min. Licznie zgromadzeni kibice mogli być zawiedzieni poziomem gry podopiecznych Tomasza Aftańskiego w pierwszej połowie, ale już po zmianie stron na parkiet wybiegła inna reprezentacja. Polacy zepchnęli rywali do obrony, lecz mieli problemy z wykończeniem. Łotysze groźnie kontratakowali i właśnie po takich akcjach Olegs Matvejevs i Aleksandrs Glazovs pokonali Krystiana Brzenka. W końcówce polscy kadrowicze rzucili się do szaleńczych ataków, ale nie potrafili strzelić bramki nawet z przedłużonego rzutu karnego, którego zmarnował kapitan Dariusz Pieczyński. W tej części gry najwięcej strzałów na łotewską bramkę oddał... polski bramkarz.
- Jestem zły - mówił po pierwszym meczu Aftański. - Nie zasłużyliśmy na porażkę, a tym bardziej nie powinniśmy kończyć tego meczu z zerem po stronie strzelonych bramek. Czemu zabrakło skuteczności? Gdybym znał odpowiedź na po pytanie to pewnie byśmy nie przegrali.
Z wygranej cieszył się łotewski trener, Arturs Szetows.
- Jestem bardzo zadowolony. Miło jest wygrać z wyżej notowanym przeciwnikiem na ich terenie. Myślę, że moją drużynę do zwycięstwa poprowadził nasz bramkarz. Polskiemu zespołowi także należy się pochwała za niezły mecz.
Lepiej Polakom powiodło się w rewanżu w Starogardzie Gdańskim. Nasi kadrowicze wygrali 3:2 strzelając zwycięską bramkę w ostatniej minucie meczu.

Polska - Łotwa 0:3 (0:1); 3:2 (2:2)
Bramki w Czersku: Dainis Kovals (5), Olegs Matvejevs (26), Aleksandrs Glazovs (35)
Bramki w Starogardzie Gd.: Bartosz Łeszyk (1), Robert Nazarewicz (15), Marcin Stanisławski (40) - Andrzejs Aleksejevs (7, 15)
Polska: Brzenk - Słupek, Stanisławski, Łeszyk, Nazarewicz, Pieczyński, Krawczyk, Szymura, Włodarek, Bieniaszewski

Zobacz galerię

Tokio Raport - rozmowa z Lucyną Kornobys

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie