Czersk. Święto latawca

Maria Sowisło
Wśród konstrukcji zdarzały się nawet latawce przezroczyste oczywiście z kolorowymi ogonami. Fot. Maria Sowisło
Wśród konstrukcji zdarzały się nawet latawce przezroczyste oczywiście z kolorowymi ogonami. Fot. Maria Sowisło
Zaledwie 30 latawców udział wzięło w tradycyjnym Święcie Latawca, które odbyło się na czerskim stadionie miejskim. Z kretesem przepadł więc rekord, na który nadzieję mieli organizatorzy.

Zaledwie 30 latawców udział wzięło w tradycyjnym Święcie Latawca, które odbyło się na czerskim stadionie miejskim. Z kretesem przepadł więc rekord, na który nadzieję mieli organizatorzy.

W ubiegłych latach startowała ich ponad setka, w tym najtrudniejsze - latawce skrzynkowe. Przedstawiciela tej kategorii konkursowej nie było w tym roku ani jednego.

Dzieciaki z Czerska i okolic po raz kolejny udowodniły jednak, że latawiec nie tylko wygrywa w nierównej walce z wiatrem ale także ma świetną prezencję. Podczas tegorocznego święta na zabawkach dominowały barwy narodowe choć nie zabrakło myszek, motylków, rybek, statków kosmicznych, czy kwiatków. Najsympatyczniejszą jednak rzeczą było to, że wszyscy pomagali sobie. Konkurencja zarówno w estetyce, jak i najwyższym locie była zaciekła, ale zwyciężała przyjaźń.
- Listewki do latawca dostałam od koleżanki - tłumaczyła Alicja Szpręga. - Miałam za krótki ogon i tutaj na stadionie koleżanka pożyczyła mi od swojego, żeby mój poleciał.
- Bo mój zahaczył o ziemię i listewki się połamały - dodała Paulina Sturmowska. - Miałam rybkę.

W tym roku nikt nie wykonał latawca skrzynkowego, którego wykonanie jest bardzo pracochłonne. Przyczyną zarówno tego, jak i niewielkiej liczby latawców, był zapewne fakt, iż Andrzej Czerwionka, nauczyciel ze Szkoły Podstawowej nr 1 w Czersku, wielki propagator latawców, odszedł w tym roku na emeryturę. Dotychczas dzieciaki na zajęciach wykonywały stelarz, a pracą domową było oklejenie zabawki i pomalowanie.

Organizatorem Święta Latawca był Ośrodek Kultury w Czersku. Kolejna zabawa już za rok.

Zwycięzcy
1) Agata Baińska i Sara Mausolf, 2) Krystian Góral, 3) Jakub Luptowski i Czarek Piekarski, wyróżnienia i jednocześnie nagrody za najwyższy lot: Łukasz Łangowski oraz Dawid Jasnoch.

Tokio Raport - rozmowa z Lucyną Kornobys

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie