Czersk. Wojewoda alarmował zbyt szybko - burmistrz i radni nie tracą mandatów

(MS)
Marek Jankowski, burmistrz Czerska, wbrew wcześniejszym obawom, nadal będzie piastował najwyższe w gminie stanowisko. Obawy takie pojawiły się po tym, jak wojewoda uznał, że burmistrz po terminie złożył oświadczenie o ...

Marek Jankowski, burmistrz Czerska, wbrew wcześniejszym obawom, nadal będzie piastował najwyższe w gminie stanowisko. Obawy takie pojawiły się po tym, jak wojewoda uznał, że burmistrz po terminie złożył oświadczenie o zatrudnieniu małżonki w jednostce organizacyjnej gminy. Przypomnijmy, że według litery prawa musiał to zrobić w ciągu 30 dni od daty wyborów samorządowych. Żona Marka Jankowskiego pracuje w miejscowym SP ZOZ. Umowę otrzymała w 2005 roku, czyli podczas ubiegłej kadencji burmistrza. I właśnie ta data zaważyła na dalszych losach włodarza.
- Nasi prawnicy przeanalizowali sprawę i uznali, że obowiązek poinformowania burmistrz Czerska miałby, gdyby żona zatrudniona została po wyborze jego na obecną kadencję - tłumaczy Anna Dyksińska, rzecznik prasowy wojewody. - Nie miał więc obowiązku składania informacji.
Zadowolenia z obrotu sytuacji nie kryje sam bohater zamieszania.
- To wszystko wyniknęło z mojej nadgorliwości - kwituje Jankowski. - Miałem wątpliwości, czy informację składać, czy też nie. Wiele osób mi to odradzało, a inni z kolei sugerowali, abym to zrobił. Postanowiłem złożyć tę informację. Najwyraźniej podwładni wojewody spojrzeli tylko na daty, nie zagłębiając się w treść. Nie mogę mieć pretensji do wojewody ani moich pracowników. Na szczęście wszystko dobrze się skończyło.
Ofiarami swojej nadgorliwości oraz pośpiechu służb wojewody stali się także radni powiatowi: Przemysław Biesek, Jan Gadzała, Jerzy Megger i Maciej Nawrot. Panowie złożyli negatywne informacje dotyczące prowadzenia działalności gospodarczej przez ich małżonki, czyli mówiąc prościej poinformowali, że ich żony nie prowadzą firm na terenie powiatu, w którym są radnymi.
- Mieliśmy niewiele czasu na przygotowanie listy, kto zdążył na czas, a kto nie - tłumaczy Dyksińska. - Kancelaria tajna sprawdzała daty wpływu, a nie zawartość merytoryczną.

Uwaga na chińskie telefony

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie