Człuchów. Zdali egzaminy, ale prawa jazdy nie dostaną, bo właściciel szkoły jazdy ma wyrok

Wojciech Piepiorka
Archiwum
Właściciel jednej z człuchowskich szkół jazdy szkolił kierowców, choć nie miał do tego prawa. Za łapownictwo i wystawianie lewych zaświadczeń sąd skazał go na półtora roku więzienia w zawieszeniu na trzy lata, grzywnę i zakazał mężczyźnie prowadzenia ośrodka szkolenia kierowców. W efekcie jego kursanci nie mają szans na otrzymanie prawa jazdy, choć odbyli kursy i zdali egzaminy.

- Syn zdał egzamin za pierwszym razem, wrócił do domu szczęśliwy, ale gdy kilkanaście dni potem chciał w starostwie odebrać prawo jazdy, zaczęły się kłopoty - mówi Bogumił Maślanyk ze Słupi w gminie Debrzno, którego syn Maciej padł ofiarą procederu. - Musiał pójść na drugi kurs i znów ponieść koszty. Czeka go też powtórny stres związany ze zdawaniem egzaminu.

Na razie człuchowska policja, która zajęła się sprawą, wie o dziesięciu osobach w podobnej sytuacji jak Maciej .

Tymczasem ośrodek nauki jazdy nadal szkoli kierowców. Jej właściciel, Andrzej Haziak (zgodził się na opublikowanie nazwiska), przekazał ją żonie. Jak sam twierdzi, w momencie gdy wysyłał swoich kursantów na egzaminy, nie wiedział nic o wyroku zabraniającym mu prowadzenia tej szkoły.

Człuchowska policja sprawdza, czy Andrzej Haziak [zgodził się na publikowanie nazwiska - red.], były właściciel szkoły jazdy w Człuchowie, naruszył sądowy zakaz jej prowadzenia.

Haziak został skazany za wystawienie zaświadczenia o ukończeniu kursu na prawo jazdy osobie, która go nie odbyła, oraz za to, że powołując się na wpływy w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego, podjął się pośrednictwa w załatwieniu pozytywnego zdania egzaminu na prawo jazdy. Obu czynów dokonał w zamian za korzyść majątkową. Został skazany na łączną karę 1,5 roku pozbawienia wolności w zawieszeniu, grzywnę w wysokości 5400 zł. Dodatkowo sąd orzekł wobec niego zakaz prowadzeniu szkoły nauki jazdy przez trzy lata. Wyrok uprawomocnił się 11 lutego br. przed Sądem Okręgowym w Słupsku.

- Mężczyzna, mimo orzeczonego prawomocnym wyrokiem sądu zakazu prowadzenia tego typu działalności, w okresie od 11 lutego 2010 r. do 2 kwietnia 2010 r. prowadził szkołę nauki jazdy, szkoląc w niej kursantów i przygotowując do zdania egzaminu państwowego na prawo jazdy - mówi Alicja Ceitel, oficer prasowy KPP w Człuchowie. - Osoby te uzyskały od mężczyzny zaświadczenia o ukończeniu szkolenia na prawo jazdy i zdały pozytywnie egzaminy. Jednak z uwagi na wydanie zaświadczenia przez osobę mającą zakaz prowadzenia tego typu działalności, marszałek województwa wielkopolskiego wydał decyzję o unieważnieniu egzaminu państwowego.

Jednym z poszkodowanych jest Maciej Maślanyk ze Słupi w gminie Debrzno. Egzamin kategorii T (ciągnik rolniczy z przyczepą) zdał w marcu w WORD w Pile. Prawa jazdy mu jednak do dziś nie wydano.

Kurs kosztował mieszkańca Słupi 1100 zł, egzaminy dodatkowe 300 zł. - Doliczając koszt dojazdów, wydaliśmy na to około 1600 zł - mówi Bogumił Maślanyk, ojciec Macieja. - Co zrobimy? Na razie czekamy na zakończenie dochodzenia policji i prokuratury. Później pewnie pójdziemy z tym panem do sądu.

- O skreśleniu mnie z listy przedsiębiorców uprawnionych do prowadzenia szkoły nauki jazdy zostałem poinformowany 29 marca pismem starosty człuchowskiego - wyjaśnia Andrzej Haziak. - Do tego czasu nie miałem pojęcia o uprawomocnieniu się 11 lutego wyroku przeciwko mnie. Dzień później zwróciłem się do burmistrza, by wykreślono mnie z ewidencji osób prowadzących działalność gospodarczą. Ale do dnia 29 marca figurowałem na liście uprawnionych, w związku z tym wydałem zaświadczenia. Dlaczego więc w WORD nie dokonano wstępnej weryfikacji dokumentów?

Haziak zapewnia, że gdy tylko dowiedział się o wyroku, nie wydał już ani jednego zaświadczenia. Swoją szkołę przepisał na żonę.
- Kursantom, których egzaminy unieważniono, zaproponowałem odbycie ponownego kursu, bez ponoszenia jakichkolwiek kosztów - zapewnia.

Rozmowa ze Zbigniewem Przeworkiem, dyrektorem Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Pile

Dlaczego WORD egzaminował osoby, którym zaświadczenie o ukończeniu kursu wystawiła nieuprawniona do tego szkoła nauki jazdy?
Przed wyznaczeniem terminu egzaminu ośrodek sprawdza dokumenty złożone przez przystępującą do niego osobę jedynie pod względem kompletności, ważności i poprawności ich wypełnienia. Już po egzaminie weryfikuje je Urząd Marszałkowski w Poznaniu. Na tych etapach szkoła nauki jazdy z Człuchowa, o której mówimy, figurowała na liście podmiotów uprawnionych do szkolenia. Dopiero gdy starosta człuchowski powziął wiedzę o wyroku, zawnioskował u marszałka województwa wielkopolskiego o unieważnienie egzaminów.

Co muszą zrobić osoby, które zdały egzamin, a nie otrzymały prawa jazdy?
Skoro egzaminy zostały unieważnione, muszą ponownie odbyć kurs i przystąpić do egzaminu. Jeżeli czują się pokrzywdzone przez szkołę nauki jazdy, mogą swoich praw dochodzić również przed sądem.

Wjazd samochodem do centrum niemożliwy?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie