Gmina Czersk. Brakuje ludzi w straży

Maria Sowisło
Najmłodsi uczestnicy zawodów pożarniczych w Gutowcu: Karol Fojut i Szymon Śpica z OSP w Będźmierowicach.
Najmłodsi uczestnicy zawodów pożarniczych w Gutowcu: Karol Fojut i Szymon Śpica z OSP w Będźmierowicach.
Miejsko-Gminne Zawody drużyn OSP w gminie Czersk obnażyły prawdę o dzisiejszych druhach ochotnikach. W straży jest coraz mniej młodych ludzi. Starsi biorą udział w zawodach, ale kosztem własnego zdrowia.

Miejsko-Gminne Zawody drużyn OSP w gminie Czersk obnażyły prawdę o dzisiejszych druhach ochotnikach. W straży jest coraz mniej młodych ludzi. Starsi biorą udział w zawodach, ale kosztem własnego zdrowia. Nie każdemu też się chce.

W ostatnich takich zawodach w Gutowcu udział wzięło 12 jednostek. Średnia wieku druhów przekraczała 30, a nawet 40 lat.
- A kto miał biec? Młodych nie ma. Wyjechali za chlebem, to ja musiałem biec - mówił tuż po nieudanej próbie przeskoczenia płotku Ryszard Baszanowski z OSP w Mokrem. - Poślizgnąłem się. Sprawność już nie ta co kiedyś.
Druhowie z Zapędowa w ogóle nie przyjechali na zawody, bo:
- Dwóch wyjechało do pracy za granicę, a jeden wbił sobie w nogę gwóźdź na budowie - wylicza Zbigniew Gierszewski, sołtys Zapędowa i jednocześnie naczelnik miejscowej OSP. - Młodzi się nie rwą do straży. Mógłbym na zawody poprosić naszych emerytów, ale nie każdy się zgodzi. Chociaż z drugiej strony nie chodzi o to, kto jest pierwszy, tylko, żeby się pokazać, że istniejemy.
Jednostki w gminie Czersk nie mają problemów z młodzieżą w wieku do 13 i do 18 lat. Problem pojawia się po skończeniu przez nich szkół i podjęciu decyzji, co dalej.
- Rzeczywiście jest taka sytuacja, że dużo młodych wyjechało za granicę - przyznaje Zbigniew Baszanowski, prezes Miejsko-Gminnego Związku OSP w Czersku. - W straży jest jednak dużo ochotników. Jak kilku wyjedzie, to nic się nie stanie. Poza tym myślę, że te wyjazdy uspokoją się w końcu. Wszystkich na Zachodzie do pracy przecież nie przyjmą.
Zarówno Zapędowo, jak i Mokre, to miejscowości małe, ukryte w leśnej głuszy. Nikt tam nie tworzy nowych miejsc pracy, choć nawet po szkole trudno coś znaleźć, bo liczy się jeszcze doświadczenie w zawodzie. Nikogo więc nie dziwi, że młodzież ucieka do większych miast i przede wszystkim za granicę. Nadzieję mieć należy, iż ci strażacy, którzy zostali, będą w stanie zdać najważniejszy egzamin z ratowania życia i mienia.

Polacy smakoszami czekolady

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie