Rytel. Zasłużony społecznik - Franciszek czy Władysław?

Tekst i zdjęcia Maria Sowisło
Franciszek, czy Władysław? Jakie imię powinna nosić ulica w Rytlu?
Franciszek, czy Władysław? Jakie imię powinna nosić ulica w Rytlu?
Franciszek Reszka, czy może Władysław? Taka dyskusja rozpoczęta została przez Zbigniewa Buławę, który na ostatniej sesji Rady Miejskiej złożył wniosek o zmianę nazwy ulicy w Rytlu.

Franciszek Reszka, czy może Władysław? Taka dyskusja rozpoczęta została przez Zbigniewa Buławę, który na ostatniej sesji Rady Miejskiej złożył wniosek o zmianę nazwy ulicy w Rytlu.

Wniosek o zmianę nazwy ulicy zostanie przegłosowany na najbliższej sesji Rady Miejskiej, czyli 28 grudnia.
- Nie znam Franciszka Reszki - uzasadnia Buława. - Władysław był natomiast przedwojennym kierownikiem szkoły, który w 1939 roku został zamordowany przez hitlerowców w chojnickiej Dolinie Śmierci. Czy nie można tego uporządkować? Nazwa ulicy od lat jest błędna.

Nazwa wspomnianej ulicy w Rytlu została nadana uchwałą rady Narodowej Miasta i Gminy Czersk 30 stycznia 1987 roku. Tak więc od prawie 19 lat nikt nie zwracał na to uwagi. Dlaczego dopiero teraz?
- Bo dopiero teraz zauważyłem, że ulica Reszki jest Franciszka, a nie Władysława - mówi Buława. - Lepiej późno naprawić błąd niż wcale. To nie jest istotne, dlaczego tak się stało, ani kto zawinił. Nie tędy droga. Musimy po prostu naprawić błąd.
Może ówczesna Rada Narodowa w Czersku znała Franciszka Reszkę, zasłużonego dla społeczności Rytla? Chcieliśmy o to zapytać przewodniczącego, Zbigniewa Derwicha. Niestety od ubiegłego roku nie ma go wśród nas.
Radny Buława natomiast starał się sprawdzić, czy może mężczyzna o imieniu Franciszek i nazwisku Reszka mieszkał w Rytlu bądź okolicy i czy był zasłużonym dla lokalnej społeczności.
- Nigdzie nie znalazłem Franciszka - mówi. - Przeglądając dokumenty historyczne natrafiałem tylko na Władysława. Zresztą miałem duże problemy ze zdobyciem jakichkolwiek materiałów. Wszystko, co zachowało się po Władysławie, to jedno zdjęcie i wspomnienia rodziny.

Mieszkańcy Rytla natomiast nie wiedzieli, że ulica w ich miejscowości nosi imię bliżej nieokreślonego Franciszka. Byli bowiem pewni, że nazwana jest od Władysława, tego kierownika szkoły.
- Ta ulica jest Władysława Reszki - mówi Jerzy Krenski. - Franciszka, to sobie tak napisali. Nie znają się, a piszą - dodał kiedy zapytałam dlaczego więc ulica nosi imię Franciszka.
Rytlanie kojarzą, że Władysław był związany ze szkołą. Stwierdzenie to dotyczy niestety mieszkańców tych trochę bardziej sędziwych.
- Reszka, to był chyba kiedyś nauczyciel w szkole - mówi Zofia Łobocka. - Na pewno, bo mama go wspominała. Nie wiem jednak czy na imię miał Franciszek, czy Władysław.
"Młodzi" nie kojarzą w ogóle ani nazwiska, ani imienia.
- Nie znam nikogo takiego - mówi gimnazjalista z Rytla. - Rzeczywiście, był taki ktoś. W pierwszej chwili nie skojarzyłem. Nie przebudziłem się jeszcze - dodał, kiedy zapytałam o tablicę pamiątkową w szkole.
Uczniowie szkoły podstawowej natomiast nie mają tak zwanego zielonego pojęcia, kto to był Władysław Reszka, czy jeszcze żyje, czy może umarł...

Czyżby zatem tablica pamiątkowa w budynku szkoły usprawiedliwiała niepamięć?
- Mogę tylko przypuszczać, dlaczego uczniowie tak odpowiadali - mówi Katarzyna Dalke, nauczyciel historii w rytelskiej szkole. - Może wynika to z niechęci zastanowienia się i udzielenia odpowiedzi na to pytanie.
W szkole nikt nie realizuje lekcji historii, których tematem są tylko i wyłącznie postacie związane lub zasłużone dla Rytla.
- Znane osoby wplatamy w lekcje historii - tłumaczy Dalke. - O Władysławie Reszce mówię z pewnością w trzeciej klasie gimnazjum, kiedy omawiamy dwudziestolecie międzywojenne. Dodatkowo prowadzimy edukację regionalną. Na omawianie życiorysów jest jednak zbyt mało czasu. Myślę, że cenniejsze jest drzewo genealogiczne, w którego przygotowanie angażuje się cała rodzina.
Jak widać, oprócz tego, że Władysław Reszka był kierownikiem ówczesnej szkoły powszechnej w Rytlu, nikt nie potrafi powiedzieć o nim nic więcej. Materiały są bowiem zdawkowe i bardzo trudno do nich dotrzeć.
Wspomnienia dziecka
- Na początku września 1939 roku przyszli Niemcy, wyrzucili nas ze szkoły, w której mieszkaliśmy i zabrali ojca - wspomina Jadwiga Brożek, córka Władysława. - Wyszliśmy z Rytla tak jak staliśmy. Nie zachowały się żadne pamiątki rodzinne.
Pani Jadwiga miała wówczas niespełna 9 lat. Ojca zna bardziej ze wspomnień mamy i najbliższych.
- Czasem zapominam co było wczoraj, ale nauk taty nigdy nie zapomnę - dodaje. - To był wspaniały człowiek oddany szkole.
Czy warto zmieniać nazwę ulicy po prawie 19 latach? Czy to przywróci pamięć mieszkańcom Rytla?
- Ja nie chciałam zmieniać tej nazwy, ale córka mówi, że warto, bo to jest nowe osiedle i niech młodzi pamiętają - tłumaczy pani Jadwiga.

Krótki życiorys
Władysław Reszka urodził się 25 września 1900 roku w Łęgu. Miał zaledwie 21 lat, kiedy został nauczycielem w chojnickim gimnazjum. Rok później otrzymał stanowisko kierownika szkoły w Rytlu. Przez osiemnaście lat kierował i uczył w tej placówce. W 1924 roku założył Towarzystwo Gimnastyczne "Sokół". Był też jego kierownikiem i duszą. 4 września 1939 roku został internowany przez gestapo i osadzony w zakładzie wychowawczym w Igłach. Zginął prawdopodobnie 30 listopada 1939 roku w Dolinie Śmierci. Miał 39 lat.

Wjazd samochodem do centrum niemożliwy?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie