Chojnice. Ostatnia szansa na uwłaszczenie działkowców z "Metalowca"

Maria Sowisło
W sierpniowym referendum za uwłaszczeniem było 63,5 procent działkowców
W sierpniowym referendum za uwłaszczeniem było 63,5 procent działkowców Maria Sowisło
Działkowcy użytkujący ziemię w chojnickim Rodzinnym Ogrodzie Działkowym "Metalowiec" mają ostatnią szansę na uwłaszczenie. Dziś (20.10.) i jutro odbędą się bowiem dwa kolejne spotkania. Oba mają na celu przede wszystkim przekonanie działkowców o słuszności podjętej w sierpniu decyzji o uwłaszczeniu ("za" było 63,5 proc.) oraz przekonanie do tego co najmniej kolejnych 16,5 proc. działkowców (68 osób).

- Jasno określiłem, że przystąpimy do zlikwidowania ogrodu i stworzenia osiedla mieszkaniowo-rekreacyjnego, jeśli te działania poprze 80 proc. działkowców - kwituje Arseniusz Finster, burmistrz Chojnic. - Nie wycofam się z tej deklaracji.

Te dwa spotkania nazywane są ostatnią szansą, bo chojnickiemu ratuszowi wyczerpały się już pomysły na przekonanie tych, którzy byli na "nie". Pierwszą propozycją była dożywotnia dzierżawa bez możliwości wykupienia. Teraz tą zachętą ma być wieczyste użytkowanie. W praktyce oznacza to, że działkowiec nie straci prawa do ziemi, a będzie ją dzierżawił od miasta i w każdej chwili będzie mógł wykupić. Opłata dzierżawna wynosiłaby w pierwszym roku 15 proc. wartości rynkowej, a w latach kolejnych - po 1 procent.
- Ci ludzie muszą zrozumieć, że jeśli nie przekształcimy ogrodu w osiedle mieszkaniowe, to stracą szansę na legalizację ponadgabarytowych altan - zaznacza Finster.

W ROD Metalowiec jest 414 działek, na których mieszka około 200 rodzin. Na terenie ogrodu trwają cały czas kontrole powiatowego inspektora nadzoru budowlanego, który sprawdza, czy budynki, tzw. altanki, nie przekraczają powierzchni dopuszczonej prawem - 35 metrów kwadratowych. Jedyną szansą na ich zalegalizowanie jest właśnie uwłaszczenie. Zgodnie z prawem, na działce budować może ta osoba, która jest właścicielem ziemi. Jeśli więc nie dojdzie do uwłaszczenia, to wizyta inspektora może się wiązać z nakazem rozbiórki.

Wykup działek po przekształceniu wiąże się ze sporymi kwotami. Cena za metr kwadratowy użytkowanej obecnie ziemi została ustalona przez rzeczoznawcę i waha się od 50 do 70 zł plus 22 proc. podatku VAT. Zakładając, że działka ma powierzchnię 250 metrów kwadratowych, trzeba będzie zapłacić ok. 18 tys. zł. Od tej kwoty miały być odliczone inwestycje, takie jak budowa sieci energetycznej oraz wodociągowej, za które zapłacili solidarnie wszyscy działkowcy. Na oddanie obu sieci nie chce się na razie zgodzić regionalny zarząd PZD w Gdańsku. Dla tych działkowców, którzy mają altany nie większe niż 35 metrów kwadratowych, sprawa wygląda przejrzyście - wykupią działki po ustalonych cenach. Ci jednak, którzy mają tzw. altany większe niż 35 metrów kwadratowych, muszą się liczyć z dodatkowymi kosztami legalizacji budynków. Są to kwoty do 25 tys. zł w przypadku altanki letniskowej i do 50 tys. zł za całoroczną. Legalizacja jednak będzie możliwa po uwłaszczeniu.

Na spotkanie dziś zaproszeni zostali ci, którzy są przeciwni uwłaszczeniu, a w czwartek popierający likwidację. Oba odbędą się w Chojnickim Domu Kultury o godz. 18.

200
tyle osób jest niezdecydowanych lub wyraźnie przeciwnych uwłaszczeniu

50 tys.
złotych, to koszt zalegalizowania całorocznej i ponadgabarytowej altany

80 proc.
tyle osób wg A. Finstera musi być za uwłaszczeniem, aby do niego doszło

Uwaga na chińskie telefony

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie